Głodówka sposobem na odchudzanie?

Głodówka sposobem na odchudzanie?

Redakcja

2016-10-11

3 komentarze

Droga do smukłej oraz energicznej figury jest zazwyczaj długa oraz kręta. Zdarza się, że podczas stawienia czoła zbędnym kilogramom decydujemy się na mało rozsądne kroki, takie np. stosowanie głodówki. Z jakiego powodu nie opłaca się jej podejmować? Głodowanie okazuje się niezgodne z zasadami piramidy zdrowego odżywiania, uniemożliwia dostarczenie ciału tych nieodzownych do poprawnego działania substancji odżywczych. Osoby decydujące się na głodowanie właściwie przenigdy nie konsultują swojej decyzji ze specjalistą: lekarzem czy dietetykiem, stosując jadłospis na własną rękę. Zazwyczaj nie zdają sobie sprawy z jej szkodliwości.

Głodówka a działanie organizmu

Gdy ciało nie otrzymuje pożywienia, zwiększa się nasycenie ciał ketonowych, które dodatkowo bardziej upośledzają odczuwanie apetytu – zwyczajnie przestajemy posiadać ochotę na jedzenie. Niedobór transportowania glukozy – kluczowego bogactwa energii dla mózgu – sprawia, że narząd taki w zamiarze zaspokojenia oczekiwań dodających energii zaczyna używać własne białka ustrojowe. Nieprzyjmowanie pożywienia może doprowadzić do dysfunkcji działania licznych istotnych życiowo organów: mięśnia sercowego, wątroby, nerek czy jelit. Zanikają również mięśnie, dochodzi do wyczerpania ciała. Coraz gorzej radzi on sobie z treningiem, pojawiają migreny oraz ogólna słabość.

Głodówki źle odbijają się na wątrobie. Gdy nie zapewniamy ciału spożywania – poza zużywaniem białek ustrojowych – zaczyna on wydobywać siłę ze zgromadzonych zasobów tłuszczowej. Błyskawiczne jej redukowanie sprawia, że w krwiobiegu krążą znaczne ilości wolnych kwasów tłuszczowych, które trafiają do wątroby. W przypadku nadprogramowych ilości WKT wątroba nie jest w stanie sprostać ich przetworzeniu oraz zaczyna je gromadzić, co doprowadza w rezultacie do jej stłuszczenia oraz upośledzenia.

Zakłócenia wodno-elektrolitowe

Zakłócenia gospodarki wodno-elektrolitowej są bardzo groźne. Gdy w wyniku zastosowanej głodówki dochodzi do błyskawicznej redukcji ciała, nie ubywa nam tylko tłuszczu (mimo że zazwyczaj oszukujemy się, że tak z całą pewnością jest). Za tkanką lipidowa „uciekają” dodatkowo obfite ilości wody. Obniżenie jej zawartości może popłacić wahaniami ciśnienia, omdleniami. Dla ludzi głodzących się typowe są więc braki: magnezu (warunkującego odpowiedni skurcz tkanki mięśniowej), sodu (odpowiedzialnego za zachowanie ciśnienia tętniczego), potasu (niezbędnego dla optymalnej pracy mięśnia sercowego). Nie dajmy się zwieść – błyskawiczne rezultaty w postaci spadku wagi, które przynosi głodówka, to nie zmniejszenie ilości tłuszczu, ale głównie ubytek beztłuszczowej wagi.


Dodaj komentarz

Komentarze

czerwinski

2016-10-30 10:51:07


oj, absolutnie odradzam. głodówka może być stosowana jedynie doraźnie.

agagiemza

2016-10-16 10:18:41


są różne podejścia do głodówki. czasem taki 1-2 dniowy post potrafi zdziałać cuda. trzeba tylko wybrać dni, kiedy nie mamy za dużo obowiązków i możemy po prostu siedzieć w domu, na spokojnie. to jest rzeczywiście odtruwanie organizmu i w momencie, gdy wszystko naszpikowane jest konserwantami wydaje mi się taki detoks wręcz konieczny.

filipowicz

2016-10-14 06:27:10


na taki sposób odchudzania mogłaby wpaść tylko jakaś nastolatka! przecież to idiotyczne! i to gwarancja efektu jojo!

DietyOdchudzanie